Dzisiaj będzie o jednym z częstych grzechów juniorów, który jednak w nieco zmienionej formie dopada również doświadczonych (i bardzo doświadczonych) koderów. Nie przedłużając, co się dzieje, gdy programista chce sam poradzić sobie z problemem?
Skończyłeś studia. Jesteś w swoim pierwszym projekcie. Chcesz się jak najlepiej zaprezentować. Widzisz, że inni developerzy są zajęci swoimi zadaniami. Ale może jakoś sobie poradzisz z napotkanym problemem. Szukasz, sprawdzasz na własną rękę (czasem jeszcze nie wiesz, jak efektywnie wyszukiwać w sieci, czasem nie radzisz sobie dobrze z debugowaniem, a czasem po prostu wierzysz, że kod po ponownym uruchomieniu jednak ‘magicznie’ zacznie działać), bo wiesz, że od tego powineneś zacząć. Ostatnio z resztą była o tym mowa, by zanim zawołasz kogoś do pomocy, żebyś sam poświęcił chwilę na wyszukanie rozwiązania…
Czytaj dalej →
Czemu biznes analityk napisał takie zgrubne User Stories? Dlaczego ja jako developer mam się zastanawiać co tu się ma dziać? Czemu znowu QA ma pisać wszystkie scenariusze sam? Dlaczego nie możemy się domyśleć, co tam się dzieje …
Bardzo łatwo jest właśnie w taki sposób przerzucać odpowiedzialności. Ba, sama 2 Sprinty temu narzekałam na jakość opisów swoich zadań. Tester narzekał na mój kod, bo brakowało oczywistych funkcjonalności, a BA na koniec odkrywał, że coś jednak nie jest zaimplementowane jak trzeba. To nie jest jakieś ekstremum, wydaje się, że sytuacja może zdażyć się dość często. Co wtedy? My sięgneliśmy po Thee Amigos.
Czytaj dalej →© 2026 Kobiety do kodu.