Wiem, że dla wielu z Was, to, że zmieniłam branżę, jest ogromnym osiągnięciem. I nie przeczę, kosztowało mnie to sporo wysiłku, samozaparcia i uporu. Podczas nauki były chwile pełne dumy, jak i te, gdzie tupałam, ze złości na siebie. Ale jak wiecie, udało się…
Ale świętowanie po zdobyciu pierwszej pracy trwało krótko, bo potem znacznie bardziej byłam skupiona na dalszej nauce… Pracy było i jest naprawdę sporo, a każde kolejne wyzwanie, które podejmuje dostarcza mi nie tylko pracy, ale i frajdy…ale o niej jeszcze za chwilę.
Dzisiejszy wpis jest osobisty, ale myślę, że wiele z Was odnajdzie w moich przemyśleniach swoje problemy. U mnie tak naprawdę od samego początku mojego programowania było pod górkę…
Pod górkę z docenieniem, bo to co najczęściej słyszałam to: