Z naszego bloga mogliście już poznać kilka skutecznych sposobów nauki programowania. Było już o metodzie gumowej kaczuszki, debugowaniu i rozwiązywaniu problemów, czy czytaniu kodu na głos. Zebraliśmy też dobre praktyki dla Juniora. Dzisiaj kolejny sposób na dojście do programistycznego mistrzostwa, czyli Code Kata.
Czytaj dalej →Jak wspierać siebie w nauce?
Można planować, ale jak z wykonaniem? Mamy dla Was garść praktycznych wskazówek, które ułatwią wytrwanie w realizacji obranego celu.
Zaakceptuj swoje braki
Jedną z najmocniejszych rzeczy, jakie poczułam w swoim życiu, było znowu nie umieć/nie wiedzieć. To nie tak, że myślałam, że umiem programować, zanim zaczęłam swoją naukę — jednak po prostu, były dziedziny, w których czułam się mocna, pewna. Takie, w które w pewnych kręgach dawały mi pozycję lidera opinii. I nagle, „straciłam to wszystko” i musiałam zaakceptować, że zaczynam niemalże od zera. To potrafiło być stresujące i frustrujące — niezrozumienie tematu, nieumiejętne przełożeniem teorii na praktykę, albo w końcu to, że zanim mogłam nauczyć się danej rzeczy, musiałam poznać podstawy innych, i że czasem nie mogłam przeskoczyć pewnych etapów. Takie okoliczności były zdecydowanie poza moją strefą komfortu. Nie pamiętałam już jak to jest uczyć się czegoś od zera, z resztą wokół mnie było zwyczajnie wielu programistów, którzy młodszy ode mnie ogarniali znacznie więcej. Ale nie chodziło o to, by zamknąć się w tej bezpiecznej skorupce i nie podjąć się zmiany — przecież tak bardzo mi na niej zależało. Musiałam więc zacisnąć zęby, i zamiast leczyć ambicje ze zbyt śmiałych planów, wykorzystać ją do nauki.
Czytaj dalej →#Lazy Sunday. Nie daj sobie wmówić, że to nie Twój sukces
Dzisiejszy wpis jest osobisty, ale myślę, że wiele z Was odnajdzie w moich przemyśleniach swoje problemy. U mnie tak naprawdę od samego początku mojego programowania było pod górkę…
Pod górkę z docenieniem, bo to co najczęściej słyszałam to:
Czytaj dalej →Jak zaczęłam programować?
Cześć jestem Ania. Szkolenia, marketing, impro to dziedziny, które przynosiły mi satysfakcję. I gdyby ktoś pół roku temu powiedział mi, że będę uczyć się programowania to postawiłabym mu 50-kę wódeczki i powiedziała, że chyba już czas do domu… O tym jak to się zaczęło chcę Ci właśnie opowiedzieć.
UPDATE: Jest super, nadal koduję! Po kilku miesiącach szło mi całkiem nieźle. Moją pierwszą aplikację znajdziecie tutaj (o tym jak ją tworzyłam jest ten wpis).
Czytaj dalej →Popularne tagi
© 2026 Kobiety do kodu.