Przeprowadzka to całkiem spore wyzwanie. W szczególności, gdy przeprowadzasz się ze swojego mieszkania, w którym ilość zgromadzonych rzeczy nigdy nie stanowiła problemu. Jednak w opcji każdej kolejnej paczki, zabieranie wszystkiego ze sobą okazało by się kłopotliwe. Przyszedł więc dzień, gdy musieliśmy zrobić generalną inwentaryzację rzeczy ;)
Zaczęliśmy bardzo standardowo. Od sprzątania w szafie, rozdania niepotrzebnych ubrań znajomym i rodzinie, a resztę wystawiliśmy obok śmietnika (i po 30 min worków z rzeczami już nie było). Okazało się, że i ja i Kuba mieliśmy sporo rzeczy, których nie nosiliśmy już od niewiadomo kiedy :) to samo zrobiliśmy z kosmetykami, okazało się, że zapas balsamów do ciała (których praktycznie nie używam, bo jakoś nie jest nam z kremowaniem po drodze), czy kremów do rąk (tutaj chyba było ich dużo z racji tego, że często były w gratisie do prasy z UK), którymi warto się podzielić, bo przewożenie tego trochę mija się z celem, to również zrobiliśmy lokalnie i nie było w tym nic nowego.
Czytaj dalej →© 2026 Kobiety do kodu.