Gdy szuka się firmy, albo ogólnie myśli o swoim programistycznym rozwoju, chyba najłatwiej przychodzi nam skupienie się na wiedzy. i technologiach.Zazwyczaj właśnie pod takim kątem oceniamy różne szanse i możliwości. Czy projekt jest nowy? Jakie technologie? Jak doświadczony zespół? Jaka metodologia pracy? To nie są złe pytania, ba, uważam, że absolutnie powinny paść na każdej rozmowie, niemniej moje ostatnie doświadczenia pokazały mi, że można też zupełnie inaczej zbierać doświadczenia i rozwijać się. Co więcej, myślę tutaj nie tylko o rozwoju swoim, ale i całego zespołu, projektu czy firmy. A tym co robi różnicę, jest absolutne skupienie na kliencie i tym, by produkt spełniał jego oczekiwania. O różnych tego konsekwencjach przeczytacie w poniższym wpisie.
Czytaj dalej →A może Hackathon?
Jak pewnie wiesz, patronujemy Anita’s Moonshot Codeathon i z tej właśnie okazji, postanowiliśmy napisać wpis, który mam nadzieję, pokaże Ci dlaczego hackathon może być świetnym sposobem na rozwój Twojej kariery. Gotowa?
Gdy właśnie zaczynasz się uczyć…
Powiem szczerze, początkującym nie polecałabym udziału w hackathonie. Presja czasu, konieczność współpracy z ludzmi, których nie zawsze znamy, w technologiach, które dopiero zaczynamy poznawać, to może być za dużo presji. Niemniej, jeśli hackathon nie jest stacjonarny i pozwala na pracę zdalną przez dłuższy czas (a nie 24 czy 48h), to może to być pomysł dla Ciebie! Wtedy sam będziesz odpowiedzialny za tempo pracy i będziesz mógł realizować projekt tak, by uczyć się w fajnych warunkach. Jeśli nie znalazłeś hackathonu spełniającego takie wymagania — nic straconego. Zawsze do nauki i swojej pierwszej aplikacji możesz zainspirować się motywem przewodnim takiego wydarzenia. Często sporym problemem jest przecież jaką aplikację mogę stworzyć, z kolei hackathon zazwyczaj ma motyw przewodni, lub naprawdę bardzo mocno określony problem, jaki chce rozwiązać. To może być wspaniała inspiracja dla twojego pierwszego poważnego projektu!
Czytaj dalej →Rozwój bez zmiany pracy
Nie tak dawno pisaliśmy, dlaczego dobrzy programiści odchodzą z pracy. Jednym z ważnych powodów było to, że się nie rozwijają. Niemniej, nie zawsze chcemy tylko z tego powodu zmieniać pracę. Ba, czasem, po prostu chcemy podkręcić nasz rozwój w dotychczasowym miejscu. Co wtedy? Ano, można po prostu wziąć odpowiedzialność, za swój rozwój i samodzielnie go poszukać ;) Jak? O tym właśnie opowiemy w tym wpisie.
Czytaj dalej →Potrafię programować!
Jestem kobietą. Pracuje w IT. Ba! Sama, mając 24 lata podjęłam decyzję, że chcę nauczyć się programowania w Javie. Że chce zmienić swoją karierę i rozpocząć w branży. Nie wyglądam jak modelka, nie wyglądam jak nerd, jestem zwykła i czasem za skromna by zabiegać o uwagę innych — stąd moja historia raczej “organicznie” niesie się po branży. Daleko mi od celebrytki czy role model. Z resztą, moim głównym celem jest rozwijać swoje kompetencje i zdobywać doświadczenie, by móc się nim dzielić. Programować, bo naprawdę to pokochałam. Ale dziś chcę napisać parę słów w nawiązaniu do spotu Girls who code, który publikowany gdzieniegdzie pokazał, że nadal i kobiety, i faceci mają jeszcze trochę do odrobienia.
Czytaj dalej →O pokorze
Dzisiaj bardziej na poważnie, bo o pokorze. To jedna z tych cech, której brak niemal natychmiast zauważamy u innych, znacznie ciężej jest nam zauważyć to u samych siebie. Wg Słownika języka Polskiego pokora to brak pychy – pomijając kwestie życia na codzień, skupimy się tutaj na tym, czym jest pokora w zakresie własnych umiejętności i jak wypływa na nas i nasze otoczenie w miejscu pracy. Na rozwój Twój i zespołu, a także realizowanie projektu.
Czytaj dalej →#Lazy Sunday. Jak się rozwijać?
Dzisiaj przedstawimy Wam krótko dwa modele rozwoju i pokażemy, który z nich przyniesie lepsze rezultaty. Spróbujemy też pokazać, co można zrobić by zaimplementować ten model w praktyce.
#Cykl lazy Sunday to wpisy nie do końca związane z programowaniem. Czasem znajdziesz tu coś, co nas ostatnio inspiruje lub motywuje, a czasem po prostu przepis na dobre ciasto czy recenzje kulturalno-gastronomiczną. Ot, coś na leniwą niedzielę. Zapraszam do lektury.
Czytaj dalej →

