Jestem kobietą. Pracuje w IT. Ba! Sama, mając 24 lata podjęłam decyzję, że chcę nauczyć się programowania w Javie. Że chce zmienić swoją karierę i rozpocząć w branży. Nie wyglądam jak modelka, nie wyglądam jak nerd, jestem zwykła i czasem za skromna by zabiegać o uwagę innych — stąd moja historia raczej “organicznie” niesie się po branży. Daleko mi od celebrytki czy role model. Z resztą, moim głównym celem jest rozwijać swoje kompetencje i zdobywać doświadczenie, by móc się nim dzielić. Programować, bo naprawdę to pokochałam. Ale dziś chcę napisać parę słów w nawiązaniu do spotu Girls who code, który publikowany gdzieniegdzie pokazał, że nadal i kobiety, i faceci mają jeszcze trochę do odrobienia.
Czytaj dalej →O poszukiwaniu pierwszej programistycznej pracy
Miałam się odezwać kiedy znajdę swoją pracę. Poczułam, że pora na ten wpis.
Gdzieś w myślach planowałam, że pierwsze zdanie tego wpisu będzie brzmiało: Jestem junior Java dveloperem w firmie.… Nie mogę jednak tego napisać, bo pierwszej pracy jeszcze nie znalazłam. Czuję jednak, że naprawdę jest to moment na dokonanie krótkiego podsumowania związanego z moją drogą. Gotowe?
Pełna mobilizacja
Wow, ja naprawdę miałam energię! Do aplikowania, uczenia się teorii, która może się przydać, do czekania na telefony. Na podstawie opinii znajomych i dziewczyn z grupy Wroclove Geek Girls Carrots (dzięki <3, obiecuję na następne spotkanie przyjść i to z ciastem, marchewkowe wychodzi mi całkiem dobre) stworzyłam listę firm, które mogą mnie interesować. I w niecierpliwości czekałam na pierwsze telefony ;)
Czytaj dalej →Kobiety! Do kodu!
Daleko mi od podziału na świat męski i kobiecy. Bawiłam się lalkami i malowałam z tatą płoty. Brałam udział w lidze zadaniowej z matematyki i tańczyłam taniec towarzyski. Jakoś nigdy specjalnie nie myślałam, że coś z tych zajęć jest bardziej odpowiednie dla mnie ze względu na płeć.
Na studia poszłam na politechnikę, bo po prostu uwielbiałam chemię, z resztą z wzajemnością, co pokazywała mi od czasu do czasu na różnych konkursach. Studiowanie Technologii Chemicznej na Politechnice Warszawskiej było dla mnie po prostu oczywiste. Studia były wymagające, ale w życiu bym nie powiedziała, że któraś płeć sobie z nimi lepiej radzi. No chyba, że na laboratorium trzeba było coś przenieść czy przykręcić — wtedy panowie zwyczajnie wspierali nas silnym ramieniem i przejmowali takie zadania.
Czytaj dalej →Popularne tagi
© 2026 Kobiety do kodu.
