Tylko ja i mój komputer. Poczytam trochę o nowej technologii, pobawię się nią, poprawię swoją aplikacje, poczytam stackoverflow…
To naprawdę brzmi jak dobry wieczór z kodem i zakładam, że większość z nas wybiera czasem taką formę spędzenia wolnego czasu. Przecież można sobie pogłaskać koteczka, wypić kieliszek winka, piwko, zamówić burgera czy sushi i po prostu programować.
Sama bardzo tak lubię, ale, tak jak wspomniał Kuba w poprzednim wpisie, networking, rozmowy z innymi programistami, czy współpraca przy projekcie bardzo dużo wnosi do naszego rozwoju. Nie lubię składać postanowień noworocznych, jednak na ten rok zdecydowanie chcę pochodzić na wszelkiego rodzaju spotkania skierowane dla branży IT i po prostu motywować i inspirować się do dalszego rozwoju.
Czytaj dalej →© 2026 Kobiety do kodu.