Kobiety do kodu mają ciut ponad rok. W tym czasie udało nam się skończyć nasz Kurs Javy, a także serię #PierwszaPraca, dodać kilkadziesiąt tekstów na leniwe niedziele i zebrać wokół bloga naprawdę fajną społeczność!
Tak tak, tutaj mowa o Tobie! Cieszymy się, że jesteś z nami, że nasz czytasz, uczysz się, dzielisz swoimi spostrzeżeniami i doświadczeniem. Bardzo staramy się być blisko Ciebie, gdy tego potrzebujesz i aby robić to jeszcze lepiej, przygotowaliśmy krótką ankietę na ten temat. Wypełniając ją przyczynisz się do rozwoju bloga i będziesz miał realny wpływ na to, co się na nim dzieje. Rok temu mieliśmy jasny cel: nauczyć Anię podstaw Javy. Jako, że został on zrealizowany, możemy poszukać kolejnego :) I w tej wędrówce prosimy Ciebie o pomoc.
Czytaj dalej →
W poprzednim wpisie Kuba pisał o pokorze i tym, jak ważna jest ona w branży. Można powiedzieć, że jest ona pewnym wynikiem samoświadomości. Znam swoje granice, wiem, że nie zawsze mam rację. Ale ze samoświadomości powinno wynikać jeszcze jedno: docenienie siebie i pewność swoich umiejętności. I to właśnie powinno iść w parze z przedyskutowaną przez nas w poprzednim wpisie pokorą. Wiemy, że taka równowaga może być trudna stąd też ten wpis. Może razem znajdziemy rozwiązanie.
Czytaj dalej →
Akurat w moje urodziny, do księgarni trafia książka Katarzyny Miller “Bez cukru proszę” (więcej o książce znajdziecie tutaj). Pani Katarzyna opowiada szczerze o sobie i o tym, jak szukać szczęścia. Jest to osobista i bardzo kobieca książka, którą możecie wygrać w konkursie organizowanym wspólnie z wydawnictwem ZNAK na naszym blogu. Jeśli nie znacie pani Katarzyny, to serdecznie polecam jej występ na TEDxWarsaw.
Czytaj dalej →
Takie pytanie zadawali mi głównie nieprogramistyczni znajomi :) Ale tak naprawdę pomyślałam, że odpowiedź na nie jest równie cenna dla tych, co programują. W sumie, to jak zaczynałam nie miałam jasno sprecyzowanego planu działania (tu trochę pomógł Kuba, który sugerował, co teraz możemy robić), ale dzięki temu powstała pewna ścieżka, która powinien przejść każdy piszący własną aplikacje. Na pewno można to zrobić “z innej strony”, ale wydaje mi się, że moja kolejność jest całkiem sensowna.
Czytaj dalej →
Samodzielność i samowystarczalność to dwie cechy, którymi bardzo się cieszę. Wiem, że absolutnie jestem w stanie ogarniać bardzo, bardzo dużo sama i dość niechętnie korzystam z pomocy innych, bo pewnie ktoś będzie jej bardziej potrzebował.
#Cykl lazy Sunday to wpisy nie do końca związane z programowaniem. Czasem znajdziesz tu coś, co nas ostatnio inspiruje lub motywuje, a czasem po prostu przepis na dobre ciasto czy recenzje kulturalno-gastronomiczną. Ot, coś na leniwą niedzielę. Jak widać czasem niedziele są bardzo zapracowane i przesuwają się na poniedziałek, za co serdecznie przepraszam i zapraszam do lektury.
Czytaj dalej →
Jak Ty to wszystko ogarniasz? — to chyba najczęściej zadawane pytanie przez moich znajomych. Odpowiedź na nie jest prosta: ciężko pracuję, by utrzymać wysoką motywację. W tym wpisie podzielę się moimi sposobami na skuteczne pilnowanie swojego marzenia.
Za mną (używając zgrubnych szacunków) już jakieś 80h nauki programowania. Staram się, by dziennie było to minimum 1,5h. Bywają dni lepsze, gdzie ciężko mnie oderwać od Eclipsa i takie marudne, gdzie jedną stronę dokumentacji czytam 3 razy, by stwierdzić, że nic nie zapamiętałam. Jednak nauczenie się programowania w Javie jest dla mnie teraz absolutnie najważniejsze, dlatego bardzo świadomie wspieram ten proces.
Czytaj dalej →
Po co robić dobre PowerPointy? Jakie to może mieć korzyści? I w końcu jak zostać tytułowym człowiekiem od? O tym w dzisiejszym wpisie.
#Cykl lazy Sunday to wpisy nie do końca związane z programowaniem. Czasem znajdziesz tu coś, co nas ostatnio inspiruje lub motywuje, a czasem po prostu przepis na dobre ciasto czy recenzje kulturalno-gastronomiczną. Ot, coś na leniwą niedzielę.
Czytaj dalej →
Cześć jestem Ania. Szkolenia, marketing, impro to dziedziny, które przynosiły mi satysfakcję. I gdyby ktoś pół roku temu powiedział mi, że będę uczyć się programowania to postawiłabym mu 50-kę wódeczki i powiedziała, że chyba już czas do domu… O tym jak to się zaczęło chcę Ci właśnie opowiedzieć.
UPDATE: Jest super, nadal koduję! Po kilku miesiącach szło mi całkiem nieźle. Moją pierwszą aplikację znajdziecie tutaj (o tym jak ją tworzyłam jest ten wpis).
Czytaj dalej →